Przeszczepy tkanek
- mity i fakty

W Polsce banki tkanek działają w oparciu o Pozwolenie Ministra Zdrowia. Aby je uzyskać, spełnione muszą być wysokie wymagania: pomieszczenia o wysokiej klasie czystości powietrza, wysokospecjalistyczny sprzęt, wykwalifikowany personel oraz system zapewnienia jakości.

Dziennikarze napisali...

Gazeta Wyborcza (Kraków, 2013-02-02). Tytuł artykułu: „Gdzie trafiały tkanki pobierane od zmarłych w prosektorium”. Autorzy: Iwona Hajnosz, Jarosław Sidorowicz


Cyt. „Zawsze staramy się dotrzeć do bliskich, żeby upewnić się, jaka była wola zmarłego. I jeśli rodzina się sprzeciwi, nie robimy nic na siłę- mimo wszystko tłumaczyła się Jolanta Wszołek, szefowa Banku Tkanek zabrzańskiej Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii, bo do tego banku trafiły tkanki pobrane od ofiary wypadku. To o tyle był skomplikowany przypadek, że na pobranie narządu podczas sekcji musiał zgodził się prokurator, który to zlecił. Ale uczynił to dwa dni po fakcie, a pobranie nastąpiło kilkanaście godzin przed tą zgodą. Uznano jednak, że nie ma to znaczenia”.

Jaka jest prawda ?

Nieprawdą jest, że prokurator zgodził się na pobranie tkanek od ofiary opisywanego wypadku dwa dni po fakcie.


Bank Tkanek nie może pobrać tkanek od ofiar np. wypadków, bez wiedzy prokuratora. Są tego dwa powody:


  1. Prokurator zgodnie z Ustawą zobowiązany jest do udostępnienia pracownikom Banku Tkanek danych osoby zmarłej (imię, nazwisko, PESEL itd.), w celu sprawdzenia w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów (CRS) czy osoba zmarła nie zastrzegła sprzeciwu wobec pobrania tkanek i narządów.
  2. Bank Tkanek musi uzyskać stanowisko prokuratora co do możliwości pobrania tkanek w czasie zarządzonej przez niego sądowej sekcji zwłok. Prokurator ma prawo wyrazić swoje stanowisko o niesprzeciwianiu się pobraniu tkanek w czasie sekcji zwłok telefonicznie, faksem lub za pomocą środków komunikacji elektronicznej, a następnie musi to potwierdzić pisemnie, jest to działanie zgodne z Rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 30 października 2007 r. w sprawie sposobu i trybu uzyskania informacji od prokuratora lub stanowiska sądu rodzinnego o niewyrażeniu sprzeciwu na pobranie ze zwłok komórek, tkanek i narządów.

W opisywanym przez dziennikarzy przypadku bank tkanek uzyskał zgodę prokuratora najpierw telefonicznie, co zostało zaprotokołowane w Karcie Zgłoszenia Dawcy, a następnie po kilku dniach stanowisko to zostało przez niego potwierdzone pisemnie. Powodem takiego sposobu działania Prokuratury i Banku Tkanek był fakt, że opisywane w Gazecie Wyborczej zdarzenie miało miejsce w sobotę (dniu wolnym od pracy).

Dziennikarze napisali...

Newsweek (11-17 luty 2013, numer 7).Tytuł artykułu: „Noc cennych trupów”. Autorzy: Anna Szulc, współpraca Marta Bąk


Cyt.1 (...) „–nieraz później zastanawiałam się dlaczego zrobiono z mojego syna bezdomnego – mówi Zenona M. –I nasuwa się jedno wyjaśnienie: po pierwsze, człowieka bez tożsamości można wywieźć do zakładu pogrzebowego w rejonie, który ma umowę z bankiem tkanek. A po drugie, nie trzeba szukać jego rodziny.

Jaka jest prawda ?

Nieprawdą jest, że ciało ofiary wypadku można wywieźć do zakładu pogrzebowego w rejonie, który ma umowę z bankiem tkanek ponieważ:


  1. Bank tkanek nigdy nie wie, w której miejscowości dojdzie do zdarzenia ze skutkiem śmiertelnym, ani gdzie będzie wykonywana sekcja zwłok. Informację o tym, w którym prosektorium zarządzona będzie sekcja bank tkanek otrzymuje od prokuratora prowadzącego sprawę wraz ze stanowiskiem o niewyrażeniu sprzeciwu przez prokuratora na pobranie ze zwłok komórek, tkanek i narządów oraz danymi osoby zmarłej w celu sprawdzenia braku sprzeciwu w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów (CRS).
  2. Prokuratura Okręgowa cyklicznie ogłasza przetargi (które obejmują wszystkie miejscowości należące do podległych jej prokuratur rejonowych w danym województwie) na usługę przechowywania zwłok i wynajem sali sekcyjnej do wykonywania prokuratorskich sekcji zwłok. Oznacza to, że ciała osób, które zginęły np. w wypadkach przewożone są do prosektorium (zakładu pogrzebowego), które wygrało przetarg na usługę przechowywania zwłok i wynajem sali sekcyjnej. Nasz bank tkanek zwraca prosektorium (zakładowi pogrzebowemu), w którym doszło do pobrania tkanek, koszty przygotowania sali sekcyjnej (zużycie wody, prądu, środków dezynfekcyjnych itd.) w wysokości 120 zł.

Z punktu widzenia prawa każdy dorosły człowiek sam decyduje o tym co stanie się z jego ciałem po śmierci i tylko on. Obowiązująca w Polsce ustawa o pobieraniu i przeszczepianiu tkanek i narządów nie przewiduje konieczności wyrażania zgody przez rodzinę zmarłego na ich pobranie w celu przeszczepienia. Zwłoki ludzkie nie stanowią rzeczy, a więc nie dotyczy ich prawo własności, nie należą do spadku, ani nie mogą stanowić przedmiotu obrotu prawnego. Dlatego sprzeciw rodziny nie powinien być przeszkodą do pobrania tkanek i narządów. Ochronie prawnej podlega natomiast dobro osobiste najbliższej rodziny, które stanowi jej sfera uczuciowa związana z pamięcią po utracie bliskiej osoby (np.gdy naruszane jest dobre imię osoby zmarłej).


Bardzo ważne jest aby o decyzji co do ofiarowania naszych tkanek po śmierci poinformować naszych bliskich. Osoby, które z jakiegoś powodu nie zgadzają się na ofiarowanie swoich tkanek po śmierci powinny zastrzec to pisemnie lub osobiście w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów, który mieści się w „Poltransplancie” w Warszawie przy Al. Jerozolimskich 87

Cyt. 2 „Co ciekawe, jest dość prawdopodobne, że rogówki Michała M. trafiły z banku tkanek w Zabrzu do współpracującej z nim prywatnej kliniki prof. Jerzego Szaflika, byłego konsultanta krajowego w dziedzinie okulistyki. Kilka miesięcy temu minister zdrowia zdymisjonował profesora, gdy okazało się, że kliniki Szaflika nie ma w oficjalnym wykazie ośrodków, którym resort zdrowia udzielił zgody na wykonywanie przeszczepów rogówek. Mimo to placówka pobierała materiał z banków tkanek i wykonywała zabiegi. A pacjenci płacili za nie z własnej kieszeni średnio po 10 tys. zł.

Rogówki pobrane z ciała Michała M. nie trafiły do kliniki prof. Jerzego Szaflika.


W świetle obowiązujących przepisów prawa bank tkanek ma obowiązek przekazywać tkanki wszystkim szpitalom, które zgłoszą takie zapotrzebowanie bez względu na to, czy szpital jest jednostką publiczną czy prywatną. Obowiązujące przepisy prawa nakazują równe traktowanie szpitali publicznych i prywatnych. Przepisy te zawarte są w: Ustawie z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz w Ustawie z dnia 15 kwietnia 2011r. odziałalności leczniczej. Oznacza to, że bankowi tkanek nie wolno w żaden sposób dyskryminować jakichkolwiek szpitali.


Bez względu na to, czy szpital jest placówką publiczną czy prywatną, tkanka zawsze przekazywana jest szpitalowi bezpłatnie, ponieważ bank tkanek tkanki nie produkuje ani jej nie wytwarza - tkanka jest darem osoby zmarłej dla osoby chorej. Aby ten dar mógł być bezpiecznym materiałem leczniczym bank tkanek musi wykonać usługę polegającą na pobraniu, preparowaniu, konserwacji i przechowywaniu materiału biologicznego w odpowiednich warunkach aż do momentu wszczepienia.

Szpital zgodnie z zapisami Ustawy z dnia 1 lipca 2005 r. o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów zobowiązany jest do zwrotu kosztów, które bank tkanek poniósł na przygotowanie tkanki (np. utrzymania pomieszczeń laboratoryjnych, płynów do przechowywania tkanek, fartuchów operacyjnych jednorazowego użytku, odczynników do badań mikrobiologicznych itd.). Banki tkanek to instytucje NON PROFIT.

Copyright © 2017 IT ENGINEERING